Nadal trwa akcja promocyjna nowego płatnego dodatku do Call of Duty: Modern Warfare 3, który chlubi się nowym trybem zwanym "Face off". Tym razem na filmiku zobaczymy sceny, które można porównać do westernów. No... tyle, że dzieją się one w nowoczesnych czasach.
Face-off to tryb, który przyniesie ze sobą drugi płatny dodatek do Call of Duty: Modern Warfare 3. W skrócie, jeśli masz ochotę stoczyć pojedynek z kolegą o dziewczynę, zaproś go do tego trybu i załatwcie to jak mężczyźni. Jeśli natomiast to tłumaczenie istoty trybu Face-0ff nie jest dla Ciebie wystarczające, to zapraszam do przejrzenia tego, co na temat tej nowości mają do powiedzenia sami twórcy:
22 maja zadebiutuje na XboX 360 drugi zestaw dodatków do Call of Duty: Modern Warfare 3. Prócz map Sanctuary, Foundation i Oasis, dodatek dołoży również nowy tryb rozgrywki zwany Face-Off. Jest on skierowany do graczy, którzy preferują siekanki w kameralnym gronie do czterech osób. W związku z tym pojawią się mapy Erosion (rzymskie ruiny), Aground (wrak statku), Getaway (tropikalna plaża) i Lookout (zbocze afgańskiej góry).
Trwa akcja marketingowa związana z Call of Duty: Black Ops 2, a tymczasem my proponujemy Wam mały powrót do korzeni, kiedy to seria CoD zmieniła swoje oblicze. Mówimy zatem o Call of Duty 4: Modern Warfare. Nasz współpracownik Sierżant Elder dołożył opisy kolejnych trzech misji do działu solucja. Może warto odkurzyć półkę?
Zgodnie z tradycją 3 maja świętujemy naszą jakże znaczącą w całym świecie Konstytucję, której historia sięga roku 1791. W tym dniu zalecamy zastanowić się, jak bardzo jesteśmy patriotami i czy faktycznie to święto sprawia, że czujemy się dumni z tego, iż jesteśmy Polakami. Ze swojej strony gorąco ufamy, że tak jest, bowiem w dniu dzisiejszym nie cieszyć się z demokracji i wolności panującej w Polsce, jest zamachem na naszą historię, tradycję i poświęcenie tych ludzi, którzy za ten kraj oddali swoje życie. Pamiętajmy o tym, co się działo i pamiętajmy o polskich bohaterach.
Widzieliśmy trailer, czas na konkretne informacje.
walczyć będziemy w 2025 roku w towarzystwie najnowszych wojennych zdobyczy technologicznych. Mimo tego, w grze cofniemy się również do lat osiemdziesiątych XX wieku, w których rozegrane zostanie kilka poziomów,
w grze obecni będą starzy bohaterowie, ale pojawią się również nowe postaci,
twórcy zapowiadają, że gra będzie nieliniowa do bólu. Oby ta nieliniowość nie wyglądała tylko jak w Call of Duty 2, gdzie nieliniowością była możliwość wyboru, który punkt odwiedzimy najpierw. Tymczasem w CoD:BO2 nieliniowość ma realizować się na wielu poziomach: w grze możemy zrobić rzeczy, które nieoczekiwanie wpłyną na dalszy przebieg fabuły, zostaniemy postawieni przed różnymi kluczowymi wyborami itd. Podobno jednokrotne przejście kampanii pojedynczego gracza nie da nam stuprocentowej satysfakcji,
w grze pojawią się również misje Strike Force, w których wystąpią elementy znane z RTS-ów, a więc będziemy mogli obejrzeć pole walki z góry i wydawać proste rozkazy naszym kompanom.